7 błędów głównych przy zakupie auta używanego. Po pierwsze: nie sprawdzam od kogo kupuję

W ostatnim czasie internet oraz media społecznościowe zasypywane są różnego rodzaju akcjami typu: sprawdź jak samochód który chcesz kupić wyglądał wcześniej. Szczególną aktywność na tym polu obserwujemy na Facebooku. Pokazywane są ogłoszenia sprzedaży samochodów zwykle bezwypadkowych, zazwyczaj z małym przebiegiem i głównie „godnych polecenia”. Oczywiście obok mamy też zdjęcia samochodu z czasów kiedy był tuż po wypadku, miał większy przebieg i zwykle może i godny polecenia – ale jako półprodukt do produkcji żyletek. Takie patologie oczywiście powinny być piętnowane i dodatkowo ścigane przez organy państwowe i to z urzędu.

Mnie jednak zastanawia w tego typu historiach coś zupełnie innego. Wszystkie one koncentrują się na pokazaniu konkretnego samochodu i otoczce, której hasło przewodnie to: handlarz/komis/sprzedawca używanych samochodów to samo zło.

Przeanalizowałem setki tego typu wpisów i doszedłem do wniosku, że podstawowym błędem wielu kupujących samochody używane jest brak weryfikacji nie historii samochodu, ale sprzedawcy od którego kupują pojazd.

Co ciekawe w większości samochody tego typu oferowane są przez „osoby prywatne” co ma na celu po pierwsze zdjęcie z siebie jakiejkolwiek odpowiedzialności a po drugie wprowadzenie Klienta w błąd. Bo skoro handlarze to oszuści, to wystawiając ogłoszenie jako osoba prywatna ogłoszeniodawca staje się bardziej wiarygodny. Oczywiście nie twierdzę, że wszystkie tego typu oferty to potencjalne „miny” ale widzę, że w tego typu artykułach co do zasady nie pojawiają się duże i znane Auto Komisy. Na przykład takie które mają w ofercie kilkadziesiąt lub kilkaset samochodów, stały adres itp. A to w ich przypadku ryzyko jest największe ponieważ sprzedają dużo samochodów a co za tym idzie więcej muszą ich kupić. Odnoszę wrażenie, że ilość profesjonalnych firm, które są skrajnie dalekie od tego typu działalności z dnia na dzień rośnie. Dlatego też przed zakupem samochodu warto sprawdzać od kogo kupujemy. Jest to o tyle ważne, że kupując od legalnie działającej, dużej firmy zawsze mamy szanse na dochodzenie swoich praw. Kupując u tzw. „ukrytego handlarza”, godząc się często na zaniżone kwoty na fakturach, lub braki w dokumentacji narażamy się na utratę pieniędzy.

Czy to oznacza, że nie należy kupować od takich osób? Nie. Oznacza to tylko, że musimy być bardziej czujni skoro sprzedawca ukrywa kim tak naprawdę jest.

Osobiście jestem wielkim zwolennikiem kupowania od firm, których istnienie i działalność łatwo zweryfikować. Takich które mają adres, nie ukrywają swojej tożsamości, istnieją od wielu lat (co łatwo sprawdzić chociażby prosząc o numer nip), są widoczne w realu i w internecie. Co wzbudza moje zaufanie?

  • Pełne dane sprzedawcy,
  • Czytelne ogłoszenie,
  • Wiarygodne miejsce sprzedaży np. biuro, dom w którym faktycznie mieszka sprzedający,
  • Własna stronna www prezentująca całą firmę a nie tylko dany samochód,
  • Obecność w mediach społecznościowych,
  • Stały adres firmy zgodny z faktycznym miejscem sprzedaży samochodu,
  • Nagrody – np. przyznawane przez banki, czy firmy ubezpieczeniowe za wieloletnią współpracę,
  • Certyfikaty – typu „Wiarygodna firma”, lub potwierdzające odbyte szkolenia (potwierdzają dbałość właściciela firmy o rozwój swojego biznesu),
  • Otwartość – mierzona chęcią do udostępnienia samochodu do sprawdzenia przed zakupem,
  • Usługi dodatkowe – np. gwarancje, pakiety serwisowe, dostawa samochodu do domu Klienta i wiele innych.

Podziel się